Rozmowa
rozmowa z Januszem Żebrowskim - szefem i założycielem agencji interaktywnej K2 Internet SA. Członkiem Zarządu SLR.
---Wiadomość oryginalna---
Od: Rafal Betlejewski
Wysłano: 2008-10-30 16:40:58
Do: Janusz Żebrowski
Temat: Wywiad
RB: Co Wy właściwie robicie?
JŻ: Chcemy wierzyć, że odrobinę mądrzejszy marketing.
RB: Co to znaczy "odrobinę mądrzejszy marketing"? Madrzejszy od kogo?
JŻ: Nie od kogo, ale od czego. Od pozostałego marketingu, który poza Internetem ma głównie charakter "push".
RB: A w Internecie ma charakter...?
On Oct 29, 2008, at 9:54 AM, Janusz Żebrowski wrote: Zupełnie inny, no dobra też jest trochę "push" ale w przeważającej mierze to konsument decyduje, co wstukać do googla lub na jaką stronę zajrzeć.
-----Original Message-----
From: Rafal Betlejewski: I tak się przypadkiem składa, że wstukuje strony, które wy im podsuwacie?
JŻ: To jest oczywiście marzenie, choć jako minimum sukcesu przyjmujemy, że konsument nie wychodzi sfrustrowany ze zrobionej przez nas strony po 3 sekundach.
RB: Czyli ten "mądrzejszy marketing" to jednak robienie stron internetowych?
JŻ: Też, po za tym bierzemy pieniądze za rozszyfrowywanie skrótów i obco brzmiących wyrażeń typu SEO, SEM, social media, usability, eye cracking itp. itd. :)
RB: OK, daje 5 zlotych za skrót. Prosze o rozszyfrowanie.
On Oct 29, 2008, at 4:35 PM, Janusz Żebrowski wrote:
“Eye tracking" czyli metoda śledzenia ruchów gałki ocznej, która podpowiada, jak projektować serwis, by miał lepsze "usability", seo i sem to odpowiednio search engine optimization i search engine marketing czyli odpowiednio optymalizacja serwisow pod kątem efektywności wyszukiwania i zarzadzanie płatnymi linkami, social media to najnowszy w naszej branży buzz word, który odpowiada jednak zadziwiającemu sukcesowi mediow tworzonych przez konsumentów. Najteższe marketingowe głowy głowią się jak wepchnąć się do swiata mediów, które nie są kontrolowane przez redaktorów naczelnych i w biurach reklamy... To oczywiście przykłady z tego czym się zajmujemy, a co lubimy nazywać ofertą "full service" w obszarze wykorzystania Internetu i nowych mediow w marketingu, sprzedaży i obsłudze klienta.
-----Original Message-----
From: Rafal Betlejewski [mailto:rafal.betlejewski@slr.org.pl]
Sent: Wednesday, October 29, 2008 4:44 PM
To: Janusz Żebrowski
Subject: Re: Wywiad
RB: Wychodzi na to, że jestem Ci dłużny 20 złotych. Jeśli mielibyśmy je wydać w internecie, to co byś mi zaproponował?
JŻ: Zaproponowałbym, że odmiennie niż w tradycyjnym świecie reklamy wydamy dwa razy po 10 zł i każda połowa budżetu przyniesie efekt.
RB: Jak to!?
JŻ: Internet jest medium "stworzonym" do rozliczania kampanii w formule "za sukces".
RB: Czyli chyba musiałeś rozliczac ten sukces, skoro udało Ci się wprowadzić K2 na giełdę papierów wartościowych. Czy w świetle kryzysu nie wydaje Ci się, że było to wprowadzeni K2 na pole minowe?
JŻ: Mógłbym oczywiście odpowiedzieć romantyczną historią ale prawda jest taka, że decyzja o wejściu na GPW była w dużym stopniu pochodną obecności funduszu VC wśród naszych inwestorów. Tak jak pewnie każdy w naszej branży obawiam się o skutki kryzysu ale z tej perspektywy giełda akurat bardzo się nam przydała – bądź co bądź mamy wciąż na koncie pozyskane od inwestorów parę złotych.
RB: OK, zostawmy K2. Zapytam o Ciebie. Jakie są Twoje plany rozwojowe.
Jestes prezesem firmy nortowanej na GPW. No i co teraz?
On Oct 29, 2008, at 4:51 PM, Janusz Żebrowski wrote: Patrząc na kurs naszych akcji, to teraz dupa. Mam plan to zmienić, na lepsze oczywiście.
RB: Pytałem o Twoje plany.
JŻ: Na razie jeszcze nie znudziło mi się
rozwijanie K2. Oczywiście nie jest tak, że jedyne co mnie interesuje to kurs akcji ale wzięliśmy od inwestorów pieniądze i chcemy pokazać, że potrafimy zwiększyć wartość spółki.
-----Original Message-----
From: Rafal Betlejewski [mailto:rafal.betlejewski@slr.org.pl]
Sent: Tuesday, November 04, 2008 10:08 AM
To: Janusz Żebrowski
No tak, ale Janusz Żebrowski ma też inklinacje społecznikowskie. Wiem, że interesuje Cię komunikacja społeczna, że masz ambicje edukacyjne, że chciałbyś skorzystać z tego narzędzia jakie stworzyłeś do polepszania świata. Powiesz coś o tym?
JŻ: Myślę, że każdy z naszej branży raz na jakiś czas odczuwa niepokój związany z tym, że zwiększenie sprzedaży podpasek może nie wystarczyć
do zbawienia. Zakładam, że właśnie SeLeR może być miejscem gdzie nasze wspólne ambicje poza zawodowe przerodzą się w czyny.