Z copywritingiem za bary
Witam serdecznie,
na wstępie trochę się polansuję. O copywritingu wiem tyle, że jest. A nawet więcej - że z wszelkim prawdopodobieństwem jest czymś, z czym moglibyśmy się polubić.
Od lat prowadzę duży magazyn dla dzieci. Od lat wywalam z siebie, jak UZI pociski, tytuły i teksty, które kilkuletni czytelnik zdoła objąć rozumem. Od lat dopakowuję przekłady zachodnich komiksów gagami i smaczkami adresowanymi do rodaków. I od jakiegoś czasu kiełkuje we mnie myśl, że to chyba byłaby solidna zaprawa do roboty w reklamie. Na zasadzie freelancerki, bowiem lubię swoją obecną pracę i nie palę się do rezygnacji z niej. Choć dopuszczam myśl, że jeżeli zapałam ognistym uczuciem do branży reklamowej, a ta odpowie mi tym samym, to kto wie...
Konkludując, chętnie zmierzyłbym się z jakimś zadaniem, które zweryfikowałoby moje predyspozycje. Może ktoś z szanownych Forumowiczów rzuci mi rękawicę? Albo szepnie, gdzie takowa leży. Z góry dzięki.